Zima w rytmie nart. O pasji
Kiedy zapinam narty, przenoszę się gdzieś do innej przestrzeni, świat zwalnia i zostawiam za sobą wszystkie problemy i troski. Paradoksalnie, to właśnie to „zatracenie się” pozwala mi odnaleźć siebie na nowo, dając energię, której nie kupi się w żadnym sklepie.
Kamilla Oliver
Zorza polarna – gra świateł na nocnym niebie
Kiedy zdecydowałam się porzucić życie w mieście i przenieść się na północ, wiele osób pytało, czy naprawdę chcę skazać się na długie noce, mróz i wieczne zaspy. Dla mnie jednak właśnie w tym tkwiło piękno – w ciszy zimowych krajobrazów, w skrzypieniu śniegu pod butami, w poczuciu, że natura w swojej surowości pozwala odetchnąć głębiej.
